Gdzie jest Bursztynowa Komnata?

Poszukiwanie zaginionych i ukrytych skarbów.
Płatek
Mędrzec archiwista
Mędrzec archiwista
Posty: 301
Rejestracja: śr sie 30, 2006 0:00
Lokalizacja: DG
Kontakt:

Post autor: Płatek » wt lut 27, 2007 23:42

A może dno Bałtyku ?

kitka
Indiana Jones
Indiana Jones
Posty: 635
Rejestracja: czw paź 19, 2006 0:00

Post autor: kitka » śr lut 28, 2007 17:17

Ja sadze,ze kopalnia raczej odpada ze wzgledu na warunki choc nie wiem jak byrsztyn zachowuje sie w wysokiej wilgotnosci i niskiej tem.Wiadome jest jedno ,ze srtach bylo ja demontowac by jej nie uszkodzic,poza tym kiedy zostala przeniesiona do pomieszczen ogrzewanych bursztyn zaczal kruszec.Jesli nawet komnata zostala ukryta to wyobrazmy sobie delikatny sposob zabezpieczenia i transportu w dos trudnych warunkach.Ilosc osob potrzebnych do zaladunku i przewozu co sie znimi zatem stalo ?swiadkow takiego transportu nie ma.Komnata byla zbyt cenna by nie zaplanowano wczesniej jej ukrycia w zawierusze wojennej.Domniemania sa przerozne ,moze faktycznie zatonela zwraz z Gustlofem ,moze sponela w palacu Jekaterynowskim?kazdy ma jednak nadzieje ,ze nie.Czy gdyby gdzies istniala to czy nie znalazlby sie nikt chetny kto byc moze towarzyszyl jej w ostatnich chwilach przed ukryciem ,kto nie chcial by dostac sporej gratyfikacji za wskazanie miejsca?czy mozlliwe,ze tyle lat po wojnie ktos nadal trzyma tajemnice?jesli tak to po co ? :wink:

Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
Posty: 2253
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00
Kontakt:

Post autor: kruku » śr lut 28, 2007 20:42

Geologu - podaj mi przyklad kopalni czy sztolni, do ktorych moga wjechac ciezarowki z takim ladunkiem. Oczywiscie uwzgledniajac szerokosc ladunku.

BK jako transport nie mogla podrozowac na dlugiej trasie gdyz przypuszczam, ze przez tak dlugi okres odnalezliby sie swiadkowie widzacy taki transport. Na krotkim odcinku mozna przewiezc np. w nocy i ukryc w miejscu wczesniej przygotowanym. Po jaka cholere taszczyc przez setki kilometrow, skoro Prusy byly pod nosem. Prosciej przygotowac odpowiedni schron mogacy pomiescic nie tylko BK na terenach niemieckich sprzed IIWS.

Nie wierze w to, ze BK zostala przewieziona daleko. Nie wierze w bajki o ukryciu w kopalniach czy sztolniach. Nie wierze w to, ze mozna bylo przewiezc i ukryc bez swiadkow.
Moje stanowisko jest takie, ze BK jest w Krolewcu lub bliskiej okolicy - takiej, ze w nocy mozna przewiezc i ukryc bez swiadkow drogi transportu. Mozna przypuszczac, ze BK zostala zaladowana na jakis okret. Czy Gustloff - watpie, zbyt wiele osob tam sie znajdowalo.

Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl

Starowinek
Redaktor "Nie Do Wiary"
Redaktor "Nie Do Wiary"
Posty: 171
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 1:00
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Starowinek » śr lut 28, 2007 23:12

Logicznie rzecz biorąc jeżeli BK nie została zniszcona w czasie działań wojennych i nadal istnieje to jest ukryta w specjalnie przygotowanym schronie i faktycznie gdzieś w rejonie królewca. Bo gdyby niemchy chcieli ją wywieźć gdzieś dalej to ze względu na wielkość przesyłki zrobili by to pociągiem, a tego by nie dało się ukryć. Więć prawdopodobieństwo tego że BK leży sobie gdzieś spokojnie w ciemności i czeka na odkrywcę jest tak samo duże jak to że uległa bezpowrotnemu zniszczeniu. Dlatego każdy kto kiedykolwiek dokopie się do jakiegoś ukrytego pomieszczenia, niezlażenie gdzie by to nie było, chociaż przez ułamek sekundy, ale będzie miał nadzieję że ją znalazł :)

geolog
Mędrzec archiwista
Mędrzec archiwista
Posty: 369
Rejestracja: śr sie 23, 2006 0:00

Post autor: geolog » śr lut 28, 2007 23:27

No może z tym wjazdem ciężarówka to "troche" przesadziłem :D
ale skrzynie teoretycznie mogli spuścic szybem czy też wnieść sztolnią i zdeponować w jakiejs komorze, choć praktycznie zgodze się że byłoby to trudne do wykonania ( odległość, wielkosć ładunku itp ). Jednak jako miłośnik kopalń, sztolni nadal obstaje za swoja opcją.
Co do dużej wilgotności i niskiej temperatury to uważam ze nie ma to wiekszego wpływu na zachowanie się bursztynu - przeciez w miejscu gdzie go spotykamy - w przypowierzchniowych warstwach osadów głównie piaszczystych są własnie podobne warunki - osady sa wilgotne i jest tu "chłodzik".

Oczywiście z Królewca w góry gdzie jest najwiecej starych sztolni, kopalń itp jest kawałek i to zdrowy a czas naglił bo front zbliżał się szybko i oczywiście najwieksze prawdopodobieństwo jej ukrycia to Królewiec lub okolice. Ciekawi mnie natomiast sprawa świadków - bo niby powinni być przy takiej skali przedsięwzięcia a ich nie ma - innym przypadku jesli by byli wskazali by to miejsce i skarb by wydobyto. No chyba że zrobiono to juz w tajemnicy i upłynniono go gdzies na zachód. Mozliwości jak wspomniałem jest sporo.
Znając tez metody hitlerowców likwidowali wszelkich świadków itd
A moze teraz własnie jakas ekipa odkryła ten skarb podobnie jak to miało miejsce ze "Szczeliną" a trzyma to w tajemnicy choc pewnie trudno byłoby to utrzymać. Zawsze będą jakies przecieki. A może mi się dziasiaj przysni gdzie ta BK jest ukryta, a jutro pojade tam i ja wykopie ?
No rozmarzyłem się :D

kitka
Indiana Jones
Indiana Jones
Posty: 635
Rejestracja: czw paź 19, 2006 0:00

Post autor: kitka » czw mar 01, 2007 0:47

Mialam na mysli bursztyn nie w jego pierwotnej postaci bo taki jak najbardziej warunki trudne znosi bez problemu.
/.../Gottfried Wolfram,mistrz rzezbiarski z benedyktynska cierpliwosia wyrabial bursztynowe platy wielkosci dloni,delikatnie je podgrzewajac do temp.140C-200C /.../drobne przekroczenie dop.temp. spowodowaloby samozaplon i zniszczenie plytki.uksztaltowanie plytki po kapieli w goracej wodzie z dodatkiem miodu,pokostui koniaku ukladano do wyschniecia na stojakach poczym polerowano i ukladano na odpowiednie miejsce na papierowym szablonie tworzac cos na zasadzie witrazu.Przymocowane do ciekich platow zlota lub srebra i drewnianych plyt te bursztynowe sciany skladaly sie z dwunastu duzych paneli o wysokosci ponad trzech i pol metra,dziesieciu mniejszych wys.na metr oraz dwudziestu czterech odcinkow bursztynowych list wykonczeniowych./.../


Przytoczylam ten cytat by ukazac kruchosc mateialow, ktore byly pomocne w zespojeniu bursztynu.Sadze ,ze nawet jesli gdzies komnata spoczywa sa to zapewne tylko skrawki tego co nazywano cudem swiata.Nie wierze rowniez by demontaz i transport nie uszkodzil tak delikatnej wbrew poorom konstrukcji.Byc moze faktycznie gdzies spoczywaja resztki arcydziela ,ktore nadal wzbudza tak wiele emocji w roznych strodowiskach.A moze do rekonstrukcji uzyto jej pierwowzoru i tam tkwi tajemnica.Nawet jesli ktos by dotarl do miejsca ukrycia raczej nie moglby wprowadzic elementow na czarny rynek poniewaz byly niepowtarzalne i narobilo by to chalasu w mediach.Wiec istnieje duze prawdopodobienstwo ze nadal gdzies jest....tylko czy jej stan przypomina lata swietnosci? raczej nie. :wink:

Awatar użytkownika
muzzy
Administrator
Administrator
Posty: 912
Rejestracja: sob lut 15, 2003 1:00
Kontakt:

Post autor: muzzy » czw mar 01, 2007 0:56

geolog pisze: Co do dużej wilgotności i niskiej temperatury to uważam ze nie ma to wiekszego wpływu na zachowanie się bursztynu - przeciez w miejscu gdzie go spotykamy - w przypowierzchniowych warstwach osadów głównie piaszczystych są własnie podobne warunki - osady sa wilgotne i jest tu "chłodzik".
Jest tylko jedno ale - w wypadku BK cały bursztyn był naklejany na płyty drewniane, i już w czasie wojny były z nimi niezłe kłopoty z powodu złej wilgotności powietrza - bursztyn zaczął odpadać i trzeba było wszystko naprawiać. W związku z tym wątpię, by Niemcy ryzykowali uszkodzenie zabytku tej klasy - raczej jednak postanowili go schować w miejscu, gdzie panują odpowiednie warunki do dłuższego przechowywania. Nawet we wspomnieniach ludzi związanych z komnatą pojawia się informacja o podziemnym bunkrze na terenie Królewca - czy BK tam w końcu dotarła, to już inna kwestia.

pozdro
Muzzy
Nie jestem leniwy. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.

Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
Posty: 2253
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00
Kontakt:

Post autor: kruku » czw mar 01, 2007 23:11

z bunkrem jest kilka historii (legend), jednak chyba nalezy przyjac za pewnik, ze istanialo takie miejsce, jak i to ze mialo sluzyc jako depozyt dziel sztuki.

A gdyby BK splonela to przeciez slady po takiej stracie bylyby widoczne przez wiele osob. Nie daloby sie ukryc takiego zdarzenia.

No chyba, ze Niemcy pocieli cala BK na male kawalki, zainwestowali w zlote lancuszki i rozpoczeli produkcje wisiorkow, ktore potem przez 60 lat opierniczali w sklepach z pamiatkami na pomorzu.


Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl

Awatar użytkownika
Maku
Administrator
Administrator
Posty: 134
Rejestracja: sob lut 15, 2003 1:00
Kontakt:

Post autor: Maku » czw mar 01, 2007 23:56

Z tego co pamiętam sam Rohde zeznawał o bunkrze pod zamkiem gdzie była przechowywana BK. Zamek ten został bodajrze dwukrotnie poważnie uszkodzony podczas pombardowań.
Rafciu nie do końca tak mogło być z tymi śladami. Do BK miała dostęp (już w okresie ostrych bombardować) bardzo ograniczona liczna ludzi. A jakie ślady mogły zostać po bursztynie, papierze i drewnie?
OK powiecie, że był tam też lustra i różne metale kolorowe...
Ale zakładając, że BK spłonęła co mogłoby dać ogłoszenie tego faktu? NIC. Niemcy (Koch) przyznaliby się do straszniej straty, do zniszczenia symbolu, który znany był na całym świecie, a przecież wiadomo jak niemiecka propaganda dbała o morale). Dlaczego równiez Rohde został w Królewcu i dał się złapać sowieckiej armii?
Idąc dalej tym tropem może nie miał już ochoty uciekać (?!), z wielu relacji wynika, że był zakochany w BK...
Ale patrząc na jego pozostanie z innej strony można snuć przypuszczenia, że został i dał się złapać właśnie po to aby mylić tropy. Jak wiemy zeznawał bardzo nie jednoznacznie, zmieniał swoje zeznania, a przecież nie wiemy wszystkiego co mówił przesłuchującym. Zmał podobno w grudniu 45.
Maku

"...w życiu piękne są tylko chwile, dlatego czasami warto żyć..."

Awatar użytkownika
muzzy
Administrator
Administrator
Posty: 912
Rejestracja: sob lut 15, 2003 1:00
Kontakt:

Post autor: muzzy » pt mar 02, 2007 0:34

Maku - Rhode wspominał o bunkrze, ale nie znajdował się on pod zamkiem, tylko gdzieś w mieście - chyba nawet kogoś tam zaprowadził - nie pamiętam teraz dokładnie, musiałbym się przekopać przez książki.

pozdro
Muzzy
Nie jestem leniwy. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.

dj_mario
Mędrzec archiwista
Mędrzec archiwista
Posty: 390
Rejestracja: śr gru 28, 2005 1:00
Lokalizacja: Mysłowice
Kontakt:

Post autor: dj_mario » wt mar 06, 2007 22:21

Moim zdanie co do tego tematu , to BK została napewno rozebrana na części i ukryta w wielu miejscach . Napewno część jest tak jak Rafał pisze na Jurze i niebawem zostanie wykryta , może przez kogoś z nas . Zobaczycie :)_:):):):):) Pozdrawiam D.J

kitka
Indiana Jones
Indiana Jones
Posty: 635
Rejestracja: czw paź 19, 2006 0:00

Post autor: kitka » śr mar 07, 2007 4:36

dj mario: jezeli tak mowisz ,to tak jest, ja komentowala tego nie bede, zostaje mi zyczyc powodzenia :wink:
pozdrawiam
kitka
Historia jest świadkiem czasu,
światłem prawdy,życiem pamięci i zwiastunką przyszłości.
MARKUS TULUS CICERO (106-43 p.n.e)

maciej_100
Poszukiwacz
Poszukiwacz
Posty: 18
Rejestracja: śr maja 02, 2007 0:00
Kontakt:

Post autor: maciej_100 » śr maja 02, 2007 16:30

Witam! Co do bursztynowej komnaty do od dluszego czasu mnie ten temat nurtuje. Osobiscie uwazam, iz byla ona tak wazana dla niemcow,ze za zadne skarby;) nie pozwolili by padla w rece rosjan albo zostala zniszczona. A co do zatopienia jej na wraku statku Wilhelma Gustlofa to sadze ze jest to nie mozliwe z jednego prostego powodu: Gustlof byl wykorzystany do przewiezienia uciekajacych Niemcow przed napierajacym wojskiem rosyjskim, wiec bylo by to ryzykowne aby na statku pelnym ludzi przewozic tak cenna rzecz. A co sadzicie o tym, ze bursztynowa komnata zostala ukryta w Bolkowie ( tak jak to opisuje Stulin w swojej ksiazce) i o kryptonimie ukrycia komnaty - (B-SZ)?

Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
Posty: 2253
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00
Kontakt:

Post autor: kruku » śr maja 02, 2007 16:38

W Bolkowie na zamku mozna ukryc wiele tylko chcialbym aby mi ktos wreszcie logicznie wyjasnil jak Niemcy mieli ja przetransportowac do Bolkowa, wniesc na zamek i ukryc.

Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl

maciej_100
Poszukiwacz
Poszukiwacz
Posty: 18
Rejestracja: śr maja 02, 2007 0:00
Kontakt:

Post autor: maciej_100 » śr maja 02, 2007 16:59

Komnata miala zostac zapakowana w skrzynie i przetransportowana samochodami. A w Bolkowie miala byc ukryta w podziemnym korytarzu ktory zostal zasypany.

ODPOWIEDZ