Rogoźnik

Historia przemysłu na ziemiach polskich.
Historia miast, ich wygląd na przestrzeni lat.
Awatar użytkownika
Mar
Indiana Jones
Indiana Jones
Posty: 1675
Rejestracja: sob sie 12, 2006 0:00
Kontakt:

Rogoźnik

Post autor: Mar » wt gru 19, 2006 19:18

Rys historyczny
Nieznana jest data powstania wioski ani nazwisko jej założyciela.

Po raz pierwszy z nazwą Rogoźnik spotykamy się w 1225r., kiedy właściciele Rogoźnika przekazali na uposażenie kościoła Siemińskiego, w dniu jego konsekracji przez biskupa krakowskiego Iwana z Odrowążów, jedną rolę, Łękę i dziesięciny. W tym czasie Rogoźnik był wsią rycerską trzymaną przez Boguchwała i Gaunę, zapewne braci. Nie potrafiono jednak określić ich przynależności rodowej. Być może ich potomkiem był w 1367r. Jarosław de Rogosnig i Świętosław zaś ich następcami lub braćmi Jakusach ( Richter von Sever ) i Abraham von Rogoźnik.

Rogoźnik znajdował się w parafii Siemonia, która do 1178r. należała do ziemi krakowskiej, sięgającej w tym rejonie aż za Bytom. Od 1178/79, kiedy Książe krakowski Kazimierz Sprawiedliwy przekazał księciu raciborsko-opolskiemu Mieszkowi Plątonogiemu graniczne kasztelanie w Bytomiu i Oświęcimiu wraz z Siewierzem, Zatorem i Chrzanowem. Siemonia i wsie przyległe znalazła się w tymże księstwie i należała do kasztelanii bytomskiej.

Po śmierci księcia opolskiego Władysława (1281r. ) parafia Siemonia znalazła się w księstwie bytomsko – kozielskim, z którego część – okręg ( districtus ) siewierski sprzedano księciu Kazimierzowi Cieszyńskiemu w 1337 roku . Książę Cieszyński w 1443 roku sprzedał księstwo siewierskie biskupowi krakowskiemu Zbigniewowi Oleśnickiemu .

Wioska Rogoźnik wyliczona jest w akcie kupna księstwa siewierskiego .Jan Długosz w Księdze uposażeń diecezji krakowskiej ( około 1450 – 1470 ) opisał uposażenie parafii Siemonia i miejscowości do niej należące wymieniając m. in. Rogoźnik i Gawczyce

( „Gawszyce” – znalazły swój zapis u Długosza w Liber beneficjorum już pod datą 1254, kiedy to wieś Grodziec przeszła pod władanie klasztoru Norbertanek na Zwierzyńcu , w zamian za dziesięciny w kilku wsiach , w tym z Gawszyc ). Gawczyce opustoszały z nieznanych przyczyn – wizytacja z 1618 roku wspomina o opuszczonej wsi Gawczyce ( Villa Deserta ) i po dawnej wsi została nazwa pól Gawczyce.

W tym okresie panami w Rogoźniku byli Rogożowie herbu Strzemie.

Znamy w 1441 roku Mikołaja Rogowskiego. I choć nie ma bezpośredniego przekazu, to można przypuszczać, że w czasach Długosza Mikołaj i Piotr Rogożowie byli właścicielami Rogoźnika.

W początkach XVI wieku Rogoźnik i Gawczyce należały do Jana Rogowskiego, którego starszy syn także Jan ożenił się w 1528 roku z Zofią córką Tomka Bolcza Michałowskiego sędziego bytomskiego. Z okazji ślubu sporządzono umowy – ojciec zobowiązał się oddać synowi obie wsie, w wypadku wcześniejszej śmierci Jana , jego żona miała przejąć cały majątek. Rogowscy , wprawdzie utracili później Rogoźnik , ale utrzymali trwałą pozycję w księstwie siewierskim. W 1668 roku natrafiono w źródłach na Adama Porębskiego dziedzica części Rogoźnika . Także w 1668 roku po śmierci Wojciecha Krylińskiego jego dział w Rogoźniku odziedziczył Marcin Kryliński, który w 1667 roku sprawował funkcję pisarza ziemskiego siewierskiego. Około 1725 roku Rogoźnik był w posiadaniu Pawła Wąsowicza, w 1747 roku Franciszka Pożarskiego. W tym czasie w 1790 księstwo biskupie wróciło do Korony i zostało na mocy Sejmu Wielkiego odebrane władzy duchownej i ziemia siewierska do 1795 roku należała do województwa krakowskiego.

Dalsze zmiany nastąpiły po III rozbiorze Polski. Dawne księstwo siewierskie przypadło Prusom i włączono je do prowincji śląskiej. W okresie Księstwa Warszawskiego parafia Siemonia z Rogoźnikiem wróciła do diecezji krakowskiej będącej w niej także w okresie Królestwa Polskiego. W administracji państwowej Rogoźnik znajdował się w 1826 roku w gminie Bobrowniki powiat lelowski z miastem powiatowym Żarki obwód olkuski województwo krakowskie, a w 1858 roku w gminie Bobrowniki powiat olkuski okręg lelowski guberni radomskiej. Rogoźnik był wsią szlachecką. W 1800 roku właścicielem Rogoźnika był szlachcic Antoni Grotowski, który uczestniczył w kampanii napoleońskiej, później w wojnie rosyjskiej 1812 jako kapitan wojsk polskich.

W 1811 roku dziedzicem połowy dóbr Rogoźnika był Jan Kanty Grabiański , także współdziedzic Chruszczobrodu . 1 826 roku Rogoźnik był własnością Grabiańskiego do którego należały Twardowice. Drugą część Rogoźnika , Gawczyce w 1812 roku dzierżawił Wincenty Rogowski . Dziesięć lat później połowę dóbr Rogoźnika dzierżawił Wincenty Szatarski .Jako dziedziczka dóbr Rogoźnika występuje także Marianna Karasiowa ,która wywodziła się ze szlachty nowogródzkiej i była znaną postacią na dworze króla Stanisława Augusta . Nowym właścicielem części Rogoźnika został Ignacy Błeszyński, zmarły w 1843 roku, zaś Anna Błeszyński w 1849 roku została zapisana w księgach metrykalnych jako

„ dożywotnia pani dóbr Rogoźnika „ . Po ukazie carskim z 2 marca 1864 roku wieś Rogoźnik będąca w Guberni Radomskiej Powiatu Olkuskiego Okręgu Lelowskiego Gminy Ożarowice należała do Laury Gorliczko. Folwark Rogoźnik został rozparcelowany na 71 osad , natomiast właścicielką zabudowań dworskich została do 1900 roku Regina Cherlacka. W 1900 roku cały majątek od Reginy Cherlackiej zakupiło Towarzystwo Górniczo – Przemysłowe

„ Saturn” ( założone przez łódzkich przemysłowców w 1899 roku ) . Towarzystwo „Saturn” założyło w Rogoźniku szkółkę drzew owocowych i cegielnię.

W XVIII w. Rogoźnik posiadał kilka młynów poruszanych wodą Jaworznika. Do najstarszych należał młyn Czabany, obok którego powstał przysiółek zwany Czabany a później Niebyła.

Istniały jeszcze młyny : Karchowizna, Runot , Łata i Gorewoda .W XIX wieku na terenie Rogoźnika znajdowało się nadal kilka młynów położonych w miejscu nazywanym przez mieszkańców Pustkowie , Młynki Rogoźnickie albo Rogolskie Młynki. Z metryk poznajemy kilku młynarzy z Rogoźnika, byli to Małgorzata Wyleżałkowa, Ignacy Skrzydlecki, Józef Magiera , Jan Pierzchała, Wojciech Jurzyński , Walenty Nobis - rodzina Nobisów przez wiek XIX i XX prowadziła młyn.

Rogoźnik należał do zagłębia górniczo – hutniczego . Eksploatację złóż galmanu we wschodniej części Górnego Śląska na większą skalę rozpoczęto u schyłku XVIII wieku , zaś bogate złoże galmanu w sąsiadującym ze Śląskiem Królestwie Polskim, a później w Zagłębiu Dąbrowskim odkryto po 1815 roku. Pierwsza kopalnia galmanu została otwarta na początku XIX wieku przez Herdlitzkę i zwała się „ Fanny„Leżała na granicy Wojkowic i Żychcic. Istniały także trzy małe kopalnie odkrywkowe rudy żelaznej. Leżały one na wzgórzach okalających wioskę od strony wschodniej i południowo –wschodniej. Po owych kopalniach pozostały tylko „wyrobiska „. Do dzisiejszego dnia na wzgórzu Buczyna zachowało Si e duże wyrobisko nazywane Rudym Dołem . Znane są nazwisko sztygarów mieszkających w XIX wieku w Rogoźniku , byli to Michał Gimayster, Fryderyk Zygmaier, Ludwik Karasiński , Gustaw Esponchon, Ignacy Kowalski . Rozwój kopalnictwa rud metali przyczynił się do wyniszczenia lasów. Zdewastowane tereny mieszkańcy zamienili na pola uprawne ( tarasowy układ Pol na zboczu Buczyny),

Oprócz kopalnictwa odkrywkowego w roku 1900 rozwijać się na terenie wsi przemysł ceramiczny. Po zakupieniu Rogoźnika przez Towarzystwo Górniczo – Przemysłowe „Saturn” od Reginy Cherlackiej , założono na terenie wsi cegielnie, która z czasem przekształcono w Zakłady Materiałów Ogniotrwałych. W I połowie XX wieku zaczęło rozwijać się w Rogoźniku życie społeczne i kulturalne . W 1900 roku powstaje Stowarzyszenie Spożywców „Jedność”. Na licznych zebraniach omawiano oprócz spraw Stowarzyszenia bieżące potrzeby społeczeństwa. Na jednym z nich powstał projekt założenia Ochotniczej Straży Pożarnej, którą utworzono w 1919 roku. W 1916 roku założono Polską Macierz Szkolną oraz amatorskie kółko sceniczne. Urządzano przedstawienia i zabawy taneczne , a dochody z tych imprez przeznaczano na cele oświatowe. W ten sposób powstała w Rogoźniku biblioteka i kursy dokształcające dla dorosłych. Kolejną inicjatywą było utworzenie w 1922 roku Koła Gospodyń Wiejskich. W okresie powstań śląskich w Rogoźniku zorganizowano podkomitet niesienia pomocy mieszkańcom , zaś w okresie plebiscytu mieszkańcy wzięli udział w głosowaniu na Śląsku.

Rogoźnik wszedł w skład II Rzeczypospolitej, należąc do gminy Bobrowniki od 1916 aż do 1954 roku.

Przełom lat 1954 / 1955 był okresem zmian administracyjnych . Z dniem 1 stycznia 1955 roku utworzono Gromadzkie Rady Narodowe. 1 stycznia 1973 roku przyniósł kolejną reorganizację , w wyniku której ponownie utworzono Gminne Rady Narodowe i Rogoźnik wszedł w skład Gminy Bobrowniki. Ustawa z marca 1990 roku o samorządach terytorialnych powołała Rady Gminy funkcjonujące dno dnia dzisiejszego.

Rogoźnik liczył :

w 1787 roku 285 mieszkańców

w 1826 roku 426 mieszkańców

w 1858 roku 533 mieszkańców

w 1986 roku 3045mieszkańców

w 1992 roku 2970 mieszkańców

w 1995 roku 2900mieszkańców

wykorzystano materiały publikacji wydanej z okazji 30lecia Szkoły Podstawowej
im. Juliusza Słowackiego w Rogoźniku

————————————-

Legenda rogożnicka o skamieniałych braciach
Idąc z Rogożnika do Siemoni , spostrzega się na górach po lewej stronie drogi tu i ówdzie kupki rozrzuconych kamieni. O tych kamieniach tak opowiadali starzy ludzie.
W dawnych czasach gdy na górach rosły duże lasy, można było spotkać grupki ludzi przekopujących ziemie w poszukiwaniu różnych kruszców, które po wydobyciu wywożono końmi w różne strony. Na jednym wzgórzu trzej bracia wykarczowali las i rozpoczęli kopać w ziemi. Codziennie o świcie zjawiali się po kolei na swojej „górze” ( tak dawniej nazywano kopalnie ) z wozem i końmi, pod wieczór załadowanym wozem odjeżdżali w kierunku Wojkowic. Zdarzyło się raz w porze jesiennej, że nastał nagle wielki ziąb, Jeden z braci przyjechawszy do „góry” rozpalił pod pobliskim drzewem ognisko, w czasie pracy co chwila szedł ogrzać się przy palenisku. Gdy przyszedł do ogniska trzeci raz, usłyszał kobiecy głos, dochodzący Go z góry i proszący o pozwolenie ogrzania się przy ognisku. Spojrzał górnik do góry i zobaczyły między sosnami starą babę, trzymającą pręcik z brzozy w ręce. Kazał jej zejść i usiąść przy ognisku. Baba zlazła z sosny, z stanąwszy obok znienacka uderzyła przez plecy kopacza witką. W tej chwili górnik zmienił się w kamień. Stara wiedźma poszła następnie do koni stojących opodal i również uderzeniem rózgi zamieniła je w kamienie, a wóz zepchnęła w dół.
Na drugi dzień przyjechał drugi brat na robotę. Znów z powodu zimna rozpalił ognisko i powtórzyła się ta sama historia z babą, co wczoraj. On i jego konie przez zdradliwe uderzenie wicią, zostali zamienieni w kamienie. Trzeci brat nie doczekawszy się pierwszego, który zawsze po dwóch dniach wracał do domu o wieczorze, zaprzęgał konie i na trzeci dzień o świtaniu wyjechał do pracy.
Już w drodze do pracy spostrzegł, że koło wozu biegnie ulubiony jego pies, który zawsze pozostawał na straży domostwa. Rozpoczął nawoływać go, aby powrócił do domu, ale pies ani myślał o tem wyrywał się naprzód. Widząc, że wszelkie nakazy nie pomogą, pozwolił psu towarzyszyć sobie. Gdy przyjechał na miejsce, odprowadził konie na bok, rzucił m wiązkę siana i szedł do swojej „góry” , pies zaś zaczął niespokojnie biegać dookoła i węszyć. Po pewnym czasie trzeci brat zziębnięty zaczął rozpalać ognisko, aby przy jego cieple mógł się rozgrzać. I znów jak dwaj jego bracia usłyszał prośbę baby o pozwolenie ogrzania się. Spostrzegłszy starą kobietę z rózgą kazał jej zejść i usiąść przy ognisku. Zaledwie wiedźma stanęła na ziemi, przypadł do niej pies, chwycił zębami za spódnicę, targając ją niemiłosiernie. Baba narobiła wrzasku, a pies coraz bardziej ją tarmosił i pociąga to w tą, to w ową stronę. Co babsko zamierza się witką na psa, to on nie puszczając spódnicy, uskakuje w inną stronę. Baba widząc, że z psem nie poradzi sobie, zaczęła prosić górnika, aby psa odwołał. Wszelkie usiłowania w tym kierunku nie odniosły skutku, - pies nie zważał na nawoływania, groźby i prośby pana. W pewnym momencie skoczył na kark babie, chwycił w zęby chustkę jaką miała na głowie i znów zaczął tarmosić. Babsko wywijało na wszystkie strony prętem, lecz psa dosięgnąć nie może. Widząc, że nie zdoła odgonić psa, rzekła do jego pana :” Jestem czarownica, weź ten pręcik odemnie i spędź nim psa z mego grzbietu” , to mówiąc rzuciła pręcik pod nogi górnikowi. Zmiarkował „kopacz”, że z owym pręcikiem jest coś nie w porządku, więc podniósł go, lecz psa nie miał zamiaru odpędzić. Baba widząc iż jej zamiary spełzły na niczym rzekła:” Obróć witkę grubszym końcem i idź do tych kamieni co stoją opodal, uderz każdy grubszym końcem witki, a potem uwolnij mnie od psa”. Usłuchał chłopek baby, podszedł do jednego kamienia, śmignął go witką, a oto kamień ożył i zamienił się w pierwszego brata żywego i całego. Nie pytając o nic pobiegł do drugiego śmignął go witką i znów kamień przemienił się w drugiego brata. Popędził dalej uderzył trzeci i czwarty, szósty, które znów ożyły. Były to konie braci. Rozeźlony wielce, przyskoczył do baby i pyta czy takich kamieni jest więcej po górach. Roześmiała się straszliwie baba, widząc co ją czeka, coś krzyknęła, ot jakieś zaklęcie i w tej chwili wszystkie kamienie dookoła rozpadły się w kawałki z hukiem. Gdy to już się stało wrzasnęła czarownica :” Już tych nie wskrzesicie”. W tej chwili spadł na nią pręt brzozowy cieńszym końcem. Babsko zmieniło się w kamień olbrzymi, który pod drugim uderzeniem rozpadł się w kawały. W chwili gdy witka spadała na grzbiet babski, pies skoczył na ziemię i zaczął radośnie poszczekiwać.
Bracia zabrawszy konie, odeszli do domu i już więcej na „górę” swoją nie poszli.
Do dzisiaj na tem miejscu widnieje głęboki lej, obok którego leżą kupki kamieni, które nikt nie rusza. Są to szczątki skamieniałej wiedźmy – inne kupki to szczątki tych, których wiedźma zamieniła w kamienie.

Na podstawie „Z przeszłości Zagłębia Dąbrowskiego i okolicy” Marjan Kantor-Mirski Sosnowiec 1932r. (zachowano oryginalną pisownię)

geolog
Mędrzec archiwista
Mędrzec archiwista
Posty: 369
Rejestracja: śr sie 23, 2006 0:00

Post autor: geolog » wt gru 26, 2006 16:10

Własnie pochodzę z Rogoźnika i więcej o nim jest na stronie www.rogoznik.pl lub stronie Gminy Bobrowniki www.bobrowniki.com

Awatar użytkownika
Mar
Indiana Jones
Indiana Jones
Posty: 1675
Rejestracja: sob sie 12, 2006 0:00
Kontakt:

Post autor: Mar » czw sty 04, 2007 20:08

Wszystko wokół Rogoźnika wygląda jak by było w niezłych Górach a to przecież tylko Wyżyna Śląska.

geolog
Mędrzec archiwista
Mędrzec archiwista
Posty: 369
Rejestracja: śr sie 23, 2006 0:00

Post autor: geolog » wt sie 28, 2007 23:00

Jest i tu ciekawy Ośrodek Ekologiczny gdzie pracuję :lol:
www.miasteczkoekologiczne.republika.pl

Awatar użytkownika
Mar
Indiana Jones
Indiana Jones
Posty: 1675
Rejestracja: sob sie 12, 2006 0:00
Kontakt:

Post autor: Mar » czw wrz 13, 2007 16:45

No to niezła praca w takiej ładnie mieścinie.

ODPOWIEDZ