Wrocławski Nowy Targ czeka na odkrywców

Badania i informacje archeologiczne

Wrocławski Nowy Targ czeka na odkrywców

Postautor: kruku » pn sty 28, 2008 0:17

W lutym miasto ogłosi przetarg na budowę parkingu podziemnego pod Nowym Targiem. Wiosną plac zamieni się w dziurę w ziemi z archeologami w środku.

To będą największe - obok placu Dominikańskiego i Wolności - wykopaliska we Wrocławiu. I na potencjalnie najbogatszym dla archeologów terenie.

Beata Maciejewska: Skąd pewność, że wykopaliska na Nowym Targu przebiją te z placu Dominikańskiego czy Wolności? Tam przecież też oglądamy gigantyczne wykopki.

Prof. Jerzy Piekalski, dyrektor Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego: Ale nie wszędzie znajdujemy równie cenne rzeczy lub mamy okazję zweryfikować ważne historyczne hipotezy. Plac Wolności był na obrzeżach miasta średniowiecznego, a ten teren kilkakrotnie niszczono przy budowie fortyfikacji. Nie wytrzymuje konkurencji z Nowym Targiem, rejonem najstarszej, istniejącej od końca XII wieku osady rzemieślniczej Wrocławia. Na placu Dominikańskim warstwy organiczne, czyli tzw. mierzwa, zalegały tylko na fragmentach placu, głównie w dawnej fosie. A mierzwa to próchnica z nawozem zwierzęcym i słomą (środowisko beztlenowe), która bardzo dobrze konserwuje drewno i skórę.

Głęboko trzeba kopać na Nowym Targu, żeby znaleźć skarby?

- Płytko. Tuż pod brukiem, w 40-centymetrowym wykopie, odkryjemy świat średniowiecza. Archeolodzy, badając płytki wykop pod kabel światłowodu, znaleźli piękną ostrogę z kółkiem gwiaździstym, kłódkę, dużo fragmentów naczyń ceramicznych i kości zwierzęce. A warstwy interesujące dla archeologów sięgają 3,5 do 4 m w głąb placu.

Z Nowego Targu pochodzą najpiękniejsze, najlepiej zachowane i najliczniejsze obiekty. Właściwie nie wiadomo dlaczego. Być może z tego powodu, że mieszkańcy średniowiecznego Wrocławia mieli problemy z utrzymaniem czystości na tym placu. Jak już coś wpadło w błoto i mierzwę, to było stracone.

Pod częścią placu rozciąga się schron wybudowany w 1942 roku. Czy przy tej okazji prowadzono jakieś badania archeologiczne?

- Tak, ale bardzo chaotyczne. Po pierwsze, toczyła się wojna, a po drugie, archeologia średniowiecznych miast nie była rozwinięta. Wyciągano to, co wyszło "spod łopaty", nie odkrywano warstw metodycznie. Wykopano garnki i dzbany, noże, klucze, okucia metalowe. Te badania nie przedstawiają dla nas dużej wartości.

Co innego wykopaliska prowadzone w latach 60. przez Józefa Kaźmierczyka. Przebadał teren przy nieistniejącej już ulicy Drewnianej (między Nowym Targiem a Nankiera) oraz koło kościoła św. Wojciecha. Znalazł pozostałości pracowni rzemieślniczych - kowalskich i ślusarskich, wysokiej klasy noże ze stali damasceńskiej, znaki pielgrzymie [pamiątki z pielgrzymek - przyp. red.], odpady z pracowni złotniczych, relikty zabudowy drewnianej, drobne przedmioty i naczynia drewniane, buty, pasy, pochewki noży. Potem, pod koniec lat 90., wzdłuż Piaskowej prowadził badania dr Cezary Buśko.

Archeolodzy zdobyli nowe informacje o rozwoju struktury osadniczej ówczesnego Wrocławia. W rejonie Nowego Targu można obserwować proces przejścia od osady rzemieślniczej do miasta komunalnego z gminą mieszczańską. To cenniejsze niż odkrycie złotego pierścienia.

Co teraz archeolodzy mogą znaleźć na Nowym Targu?

- To, co prof. Kaźmierczyk i dr Buśko, tylko o wiele więcej.

Nie słyszę entuzjazmu w Pana głosie. Nie cieszy się Pan z takiej okazji do badań?

- Po prostu się boję, czy te wykopaliska nie zostaną zmarnowane. Cierpimy na klęskę urodzaju, bo w ciągu ostatnich 18 lat na Starym Mieście inwestycja goni inwestycję i archeolodzy wciąż prowadzą liczne badania ratownicze. Tyle tylko, że znaczna część tych zabytków została zaprzepaszczona. Laikom się wydaje, że archeologia polega na wykopywaniu skarbów. A to dopiero pierwszy etap: pozyskiwanie źródeł i materiałów do badań. Potem trzeba te źródła opracować, opublikować i wprowadzić do obiegu naukowego, a w międzyczasie zakonserwować. Niestety, archeolodzy dostają pieniądze tylko na wykopanie zabytków, a co z nimi zrobią, to ich sprawa. Ci, których na to stać, bo pracują na uczelni czy w muzeach i mają zabezpieczenie finansowe, starają się publikować w serii "Wratislavia Antiqua" wyniki badań ratowniczych. Ale inni odkładają je do pudeł i zostawiają. Szacuję, że w ciągu ostatnich 18 lat zaledwie 15 proc. wrocławskich wykopalisk zostało opracowanych naukowo. Mam nadzieję, że Nowy Targ dołączy do nich.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław



Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl
Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
 
Posty: 2251
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00

Re: Wrocławski Nowy Targ czeka na odkrywców

Postautor: andrzejspecjal » wt maja 31, 2016 11:43

Ciekawi mnie czy skorzystali z usług jakiegoś biura albo osobnej firmy która wie co to prawdziwe doradztwo finansowe dla firm małych i średnich. Dzięki ich pomocy może by ktoś inaczej to dobrał.
andrzejspecjal
Poszukiwacz
Poszukiwacz
 
Posty: 1
Rejestracja: wt maja 31, 2016 11:38


Wróć do Archeologia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron