Zabytkowe wykopalisko pod Płockiem z rzymskim wojownikiem

Badania i informacje archeologiczne

Zabytkowe wykopalisko pod Płockiem z rzymskim wojownikiem

Postautor: kruku » śr sie 24, 2011 9:21

Cmentarzysko z grobami sprzed kilku wieków p.n.e. odkryła pod Płockiem grupa archeologów z Warszawy. Wśród pochowanych był m.in. wojownik, o czym świadczy np. znaleziony w grobie miecz. Badania wykopaliskowe trwają od kilku lat, ale dopiero teraz naukowcy ujawniają wyniki

Tajemnica, w jakiej archeolodzy utrzymywali znalezisko w Petrykozach (to teren gminy Zawidz), wynikała z obawy przed uszkodzeniem i tak zniszczonych już eksponatów. Jedno z cenniejszych na naszym terenie odkryć z czasów kultur łużyckiej i przeworskiej znajduje się na zwykłym polu. Przez lata zabytkowe eksponaty ulegały degradacji, niszczone przez maszyny rolnicze i uprawę ziemi.

Wreszcie kierownik płockiej delegatury mazowieckiego urzędu konserwatorskiego Ewa Jaszczak powiedziała "dość" i zleciła przeprowadzenie badań ratowniczych zabytku. O tym, że w ogóle takowe w Petrykozach jest, wiedziała z przeprowadzonych dużo wcześniej weryfikacyjnych badań archeologicznych. Nie było jednak pieniędzy na podjęcie akcji. W 2004 r. środki się znalazły - badania finansuje mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków - i prace mogły ruszyć.


Zajęła się nimi grupa z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego pod przewodnictwem Elżbiety Roszyk. Zaczęło się od badań sondażowych, w wyniku których potwierdzono obecność nie tylko cmentarzyska, ale także oddalonej o jakieś 300-400 m dawnej osady. Obydwa stanowiska (archeolodzy określili je odpowiednio numerami 3 i 4) leżą po tej samej stronie rzeczki Sierpienicy.

We wtorek na miejscu spotkaliśmy Elżbietę Roszyk i kilkanaścioro studentów, którzy na wykopaliskach odbywają praktyki. Młodzi ludzie, nie zważając na palące słońce, powoli, z precyzją odsłaniali kawałek po kawałku cenne eksponaty. Mierzyli je, a wyniki tych pomiarów przenosili na papier milimetrowy.

- Będziemy tu do końca tygodnia - poinformowała kierownik badań. Z jej relacji dowiedzieliśmy się, że od 2004 r. udało się odsłonić 254 obiekty (groby i jamy) o różnym stopniu ich zniszczenia.

- Są to groby związane z kulturą łużycką, czyli sprzed ok. 1200 lat p.n.e. oraz groby kultury przeworskiej, czyli sprzed ok. 200 lat p.n.e. - zakomunikowała Elżbieta Roszyk.

Warto przypomnieć, że do kultury łużyckiej zalicza się m.in. osadę w Biskupinie. - Twórcami kultury przeworskiej były plemiona germańskie, które przemieszkiwały tu ok. 400 lat - dodała archeolog, po czym zaczęła opowiadać o grobach charakterystycznych właśnie dla tych czasów.

Zresztą nie bez kozery, bo właśnie przy nich staliśmy. Ludność praktykowała wtedy palenie ciał zmarłych. Szczątki razem z kośćmi umieszczano w tzw. popielnicach, które przykrywano odwróconym naczyniem, czyli kloszem. Pod popielnicą znajdowała się jama, w której umieszczano zazwyczaj narzędzia, dary, charakterystyczne dla danej osoby. Dla mężczyzn typowe były m.in. broń, brzytwy, narzędzia kowalskie, dla kobiet np. klamry, noże sierpikowate, zapinki. Atrybuty te mogły być palone wraz z kośćmi, a większe podarunki dla zmarłego były gięte i łamane. Stąd pewnie przy wspomnianym już wojowniku odnaleziono rytualnie zgięty miecz, pochwę (także zgiętą) oraz pochewkę, w której z kolei była brzytwa.

- Mówimy, że to wojownik rzymski, ponieważ żył w okresie rzymskim. Odnaleźliśmy go w 2009 r., teraz jego atrybuty są w konserwacji - oznajmiła Elżbieta Roszyk.

Ciekawostką jest, że w jednym z grobów archeolodzy wypatrzyli trzy wypolerowane kamyczki, zapewne coś w rodzaju biżuterii jednej z ówczesnych dam.

Kierownik badań odniosła się też do położonej nieopodal dawnej osady. Odnaleziono tu obiekty związane z kulturą łużycką i datowane na czasy średniowieczne m.in. trzy paleniska (mogły być kowalskie), piec kopułkowy, zniszczony piec, prawdopodobnie do wypalania ceramiki. Można przypuszczać, że ludzie mieszkający w tej osadzie byli po śmierci chowani na położonym po sąsiedzku z grobami kultury przeworskiej cmentarzu łużyckim. Świadczy o tym choćby podobna ceramika odnaleziona i w osadzie, i w grobach. Zdaniem Elżbiety Roszyk na cmentarzysku przeworskim być może spoczywają osoby zamieszkujące osadę, którą w ramach zupełnie innych badań odnaleziono jakieś dwa kilometry stąd.

- Tutaj też palili ludzi, ale szczątki nie były wkładane do popielnic. Przynajmniej my ich tu nie znaleźliśmy - stwierdziła nasza rozmówczyni, kiedy przeszliśmy do grobów łużyckich.

Zamiast popielnic archeolodzy natrafili za to na garnki, kawałki naczyń, nawet durszlak! - Materiał z obydwu stanowisk po konserwacji trafi do Muzeum Mazowieckiego - zdradziła Elżbieta Roszyk.

Oświadczenie to potwierdza Leonard Sobieraj, dyrektor muzeum. Tłumaczy, że jego placówka nie ma co prawda możliwości (przynajmniej w tej chwili) zaprezentowania na ekspozycji stałej tak dawnych zabytków, ponieważ najstarsze eksponaty prezentują dziesięć wieków Płocka. Ale jeśli zbiór będzie ciekawy, to można będzie zrobić wystawę czasową. Może w 2013 r., kiedy eksponaty odnalezione w Petrykozach wyjdą już spod konserwatorskiej ręki.

- Muzeum Mazowieckie od tego roku partycypuje w kosztach konserwacji, a znaleziska przejdą na jego własność - dopowiada Ewa Jaszczak. Co do przyszłości badań w Petrykozach, szefowa płockiej delegatury mazowieckiego urzędu konserwatorskiego twierdzi, że wiele zależy od decyzji Elżbiety Roszyk i jej podopiecznych. Jeśli stwierdzą, że badania na tym terenie są jeszcze konieczne, to będą one prowadzone i w przyszłym roku.


Źródło: Gazeta Wyborcza Płock


Więcej... http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,10 ... z1VvdGBeIW




Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl
Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
 
Posty: 2251
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00

Wróć do Archeologia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron