Skarby spod ziemi w Lelowie

Badania i informacje archeologiczne

Skarby spod ziemi w Lelowie

Postautor: kruku » czw sie 25, 2011 9:47

Na rynku archeolodzy odkryli XVII-wieczny bruk, a pod nim średniowieczny rynsztok. Do tego mnóstwo starych monet. Właśnie wyciągnęli z ziemi piękny sztylet i grot włóczni.

Jednak najważniejsza pozostaje Brama Nakielska odkopana wcześniej. Ma ona kształt zbliżony do bram znanych z Lublina lub Szydłowa. Jest jakby przyklejona do murów obronnych. Ustalenia te zrewolucjonizowały wiedzę o kształcie murów Lelowa. Naukowcy musieli zrezygnować z tezy, że mury w tym miejscu się mijały, zostawiając przesmyk na bramę wjazdową.

Tegoroczne wykopaliska prowadzi w Lelowie firma Teresy Dobrakowskiej. Archeolodzy zakończyli już badania na ul. Szczekocińskiej. Przekażą teren firmie budowlanej, a ona przykryje wykopy nową drogą.

- Mieszkańcy Lelowa narzekali na rozgrzebane przez nas ulice, ale teraz przychodzą pooglądać odsłonięte resztki murów obronnych i mówią: żal to zakopywać - zdradza archeolog Łukasz Łukaszewski pracujący przy Bramie Nakielskiej. - Oczywiście zakopać trzeba. Ale na tej pustej działce obok widać ślady po przebiegu fosy, czyli tam również można odkryć pozostałości po murach i fragment bramy.

Od strony, którą pokazuje naukowiec, wjeżdżało się do bramy długiej na ponad 18 m. Zarys murów sugeruje, że na początku był jakiś dziedziniec, gdzie zapewne kontrolowano wjeżdżających i pobierano myto. Następnie przejeżdżało się pod wieżą bramną i tak docierało do miasta. Wciąż widać w murze wręb; tu najprawdopodobniej poruszała się opuszczana i podnoszona krata. Kilka metrów dalej w wapiennej ścianie kolejna nisza. Pewnie właściwa brama.

- Bramy wysunięte poza obręb murów obronnych, typu krakowskiego znane są w kilku średniowiecznych miastach polskich, m.in. w Szydłowie i Lublinie - komentuje Łukaszewski.

Przy bramie od strony rynku zachowały się fragment średniowiecznego bruku i stara fosa. W wykopie zrobionym przez naukowców widać nawet resztki belek, na których chyba wspierał się mostek. Łukaszewski dotarł do fundamentów bramy od strony wyjazdu na Szczekociny. Pomocnicy sprawdzają głębokość fosy: 3,15 m.

- O starej fosie mieszkańcy zapomnieli już w XVIII wieku, a w ostatnich latach istnienia musiała być grzęzawiskiem - wyjaśnia naukowiec. Postawiono w niej budynek bramny (była starsza od niego), a rozebrano go w 1796 roku, bo był już w fatalnym stanie, nie do użytku. Tak więc w XIX wiek Lelów wszedł bez umocnień. Jednak zarys murów i bramy jest jeszcze na planie z 1823 r., a w miejscu starej fosy widać pojedyncze bajorka.

W fosie archeolodzy znaleźli monety z czasów Jana Kazimierza. Pieniądz z okresu panowania Zygmunta III Wazy, dobrze zachowany, wykopali na rynku. To drugie stanowisko było zresztą znacznie bogatsze w zabytki materialne. Łącznie znaleziono tam ponad 100 monet (przed konserwacją nie da się ustalić, jak starych). W poniedziałek wydobyto grot włóczni w bardzo dobrym stanie i pięknie zachowany sztylet o drewnianej rękojeści, z resztkami pochwy. Liczbę zabytków tłumaczy fakt, że to tu przecież koncentrowało się życie miasta. W wykopie widać wyraźnie wapienne ściany - pozostałości tutejszych jatek. Przed nimi odsłoniła się duża połać bruku.

- Bruk jest z XVII wieku, jatki nieco młodsze - twierdzi Aleksandra Łukaszewska nadzorująca badania na rynku. - Mieszkańcy opowiadają, że funkcjonowały jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku. Znaleźliśmy też jednak ślady znacznie starszej działalności lelowian. U wylotu ul. Szczekocińskiej na rynek biegnie na ukos średniowieczny rynsztok i to wykładany drewnem. Nieopodal dokopaliśmy się do mierzwy, czyli tej najstarszej warstwy użytkowej. Datujemy ją na XIV wiek.

Mało tego: Sabina Stempniak, uczestniczka ekipy badawczej natrafiła na ślad bardzo starego grobu - z popielnicą, czyli ceramiczną urną. Popielnica zachowana w kawałkach pozwoli datować znalezisko. Archeolodzy sądzą, że pod obecnym parkiem w Lelowie może znajdować się całe cmentarzysko. - Te ślady świadczą, że Lelów od niepamiętnych czasów był atrakcyjnym miejscem do osiedlania się - podkreśla pani Sabina.


Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa


Więcej... http://czestochowa.gazeta.pl/czestochow ... z1W1aKWIua



Pozdrawiam
kruku
---------------------
Portal Poszukiwania.pl
http://www.poszukiwania.pl

Kochamy Polskie Zabytki
http://www.skarby.pl
Awatar użytkownika
kruku
Administrator
Administrator
 
Posty: 2251
Rejestracja: śr lut 12, 2003 1:00

Postautor: tasiemiec » pn sie 29, 2011 14:03

Heh, legenda/przekaz/bajka glosi że w parku znajdował się ratusz posiadający podziemia łączące się z podziemiami zamku i klasztoru (żadna z w/w budowli nie istnieje nawet w formie szczątkowej) więc istnienie obok siebie w parku podziemi ratusza i sugerowanego cmentarza raczej wzajemnie się wykluczają...swego czasu prowadzono badanie rynku za pomocą georadaru i z tego co wiem stwierdzono "obecność podziemnej komory pod północną częścią parku".
tasiemiec
Poszukiwacz
Poszukiwacz
 
Posty: 1
Rejestracja: wt paź 19, 2010 0:00


Wróć do Archeologia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron